Projekt bez nazwy 1

Robisz błędy? Super!

Ale jak to…? Pewnie już sobie pomyślałeś, że to nie wcale takie super…

A ja Ci pokażę, że błąd też jest dobry!

Z pewnością słyszałeś od Rodziców, Nauczycieli, Babci, Cioci itd. : Ucz się na błędach! Taaaa – jak to łatwo powiedzieć…

No właśnie, a więc co zrobić i od czego zacząć, aby „porażkę przekuć w sukces” – i tu kolejny slogan… których Twój mózg już nie chce słuchać.

Przecież ciągle wymagają od Ciebie zaliczenia kolejnych sprawdzianów, testów, kartkówek – a tam Twoje błędy traktowane są w kategorii: NIE UMIESZ!  ZNOWU nie umiesz… Kolejny GŁUPI BŁĄD!

Brrr…

No to zacznijmy od początku:

Po pierwsze: wiem, że boisz się popełnić błąd, strach przed błędem Cię paraliżuje, nie potrafisz myśleć logicznie –  boisz się krytyki, złej oceny, wyśmiania, braku akceptacji. Wszyscy to znamy. Każdy z nas był w takiej sytuacji setki razy…

Po drugie: często trudno przyznać się przed samym sobą do błędu. „Ja tego nie rozumiem” –  powtarzasz sobie jak mantrę i zaczynasz naprawdę w to wierzyć!  A może trzeba tym razem wybrać inną drogę, spróbować inaczej? Pozwól też innym na pokazanie Ci Twojego błędu. Podziękuj im za to (chociażby tylko w myślach 😉) –  bo przecież im wcześniej dostrzeżesz błąd, tym szybciej będziesz mógł go naprawić!

Po trzecie: Nie jesteś saperem – możesz pomylić się drugi raz (trzeci, czwarty i kolejny też!) 😉

Największe naukowe odkrycia dokonano metodą prób i BŁĘDÓW. W każdej chwili możesz popełnić błąd, ale widząc go, rozumiejąc skąd się wziął następnym razem wybierzesz inne rozwiązanie.

Spróbujmy więc nie walczyć z błędem! Po prostu uznajmy, że jest i wykorzystajmy do dalszego działania, skoro już się pojawił.

A jak to zrobić? Oto kilka moich propozycji dla Ciebie:

  1. Nie zmazuj, nie korektuj swoich błędów. Wręcz przeciwnie – podkreśl je zakreślaczem. Dzięki temu za każdym razem, gdy spojrzysz na tę stronę w zeszycie, notatniku lub zbiorze zadań- będziesz pamiętał, aby już go więcej nie popełniać!
  2. Omawiajcie razem z koleżankami/kolegami na głos swoje wątpliwości – wtedy konfrontujecie swoje wyniki, pomysły, a jednocześnie analizujecie poprawność (lub błędy) innej metody. Lepiej przecież uczyć się na czyiś błędach niż własnych!
  3. Pamiętaj, że popełnianie błędów jest najlepszym dowodem na to, że się uczysz! Przecież gdybyś leżał na kanapie, nie zrobiłbyś błędu w zadaniu domowym z chemii 😊. Niech ta myśl, przyświeca Ci za każdym razem, gdy znów nie wyjdzie Ci wynik w zadaniu!
  4. Gdy wiesz, że masz źle zrobione zadanie, ale nie widzisz swojego błędu, pomimo Twoich usilnych starań – odpuść sobie! Choć na jakiś czas, np. 1-2 godziny, a jeśli są do tego warunki to wróć do zadania na kolejny dzień. Wtedy ze świeżą głową łatwiej będzie zlokalizować problem i go rozwiązać. To naprawdę działa!
  5. Nie bój się pytać! Wiem, że w warunkach klasowych, często nie łatwo o taki komfort… Jeśli to zbyt trudne dla Ciebie, aby na forum 30-osobowej klasy zapytać co robisz źle, podejdź do nauczyciela po lekcji lub zostań na konsultacjach. Wykorzystuj na maksa zajęcia dodatkowe – one po to właśnie są, aby w sprzyjających okolicznościach rozwiać wszelkie Twoje wątpliwości! To, że pytasz- znaczy, że myślisz!

I na koniec zostawię Cię z takim zdaniem Franka Wilczka – fizyka polskiego pochodzenia,  laureata nagrody Nobla: „Jeśli nie popełniasz błędów, to znaczy, że nie pracujesz nad dostatecznie trudnymi problemami, a to jest już duży błąd”

A więc owocnego popełniania błędów! 😊

Potrzebujesz pomocy w przygotowaniach do matury z chemii – zapraszam do wspólnej nauki.